Chcąc przeszukać wnętrze komory, obrócił kopułkę o pełne trzysta sześćdziesiąt stopni.Jak obiecywał Ebrihim, odnalazł więźniów bez trudu. Sześć ciepłych ciał, zamkniętych w bańce siłowego pola, stanowiło jaskrawą plamę, której nie mógł nie zauważyć. Automat jednak nie był zachwycony tym, że musi do nich podejść. Pocieszał się tylko myślą, że jeżeli nawet ktoś obserwuje więźniów z pokładu nieprzyjacielskiego statku czujnikiem wrażliwym na podczerwień, zobaczy małego robota też jako świetlistą plamę. Zakończył przeszukiwanie komory, dzięki czemu zdołał usytuować szturmowy wahadłowiec, a także ocenić dzielącą go od niego odległość. Postanowił, że na wszelki wypadek od czasu do czasu będzie kierował w tamtą stronę jeden z czujników.Podleciał szybko do energetycznej palisady i znieruchomiał dokładnie metr przed granicą siłowej półkuli. Jestem oznajmił bez żadnych wstępów. Czego pan sobie życzy?W podczerwieni niełatwo jest ocenić wyraz twarzy Drala, ale wszystko wskazywało na to, że Ebrihim spiorunował robota gniewnym spojrzeniem. Większość inteligentnych istot uznałaby to za coś oczywistego powiedział. Życzę sobie, żebyś nas stąd uwolnił! Oczywiście odparł Q9X2. Pozwoli pan jednak, że zadam jeszcze jedno retoryczne pytanie.

(Reklama: )
