Jest tak słabe, jak tylko może być, jeśli nie dysponuje się kluczem potwierdził mały robot. To dobrze powiedział Anakin. Miejmy nadzieję, że to wystarczy. Zaczynam. Wyciągnął obie ręce przed siebie i rozcapierzył palce tak mocno, jak potrafił. Zamknął oczy i zrobił parę kroków w kierunku niewidzialnej zapory, ale znieruchomiał, kiedy czubki palców zetknęły się z błoną siłowego pola. Muszę robić wszystko ostrożnie i powoli przypomniał sobie.Poruszając się wolno, zaczął napierać prawą dłonią na barierę. Coraz dalej odpychał od siebie membranę osłabionego pola. Powietrze wokół jego palców zamigotało i zalśniło; pojawiło się także kilka iskier. Z początku płonęły intensywnym blaskiem, ale w miarę jak chłopczyk napierał z coraz większą siłą, świeciły coraz słabiej, aż prawie wszystkie zgasły. W końcu Anakin dokonał tego, że wypchnięty fragment siłowego pola przybrał kształt jego ciała. Wystająca część energetycznej błony nie przestawała się jarzyć, mienić i migotać. W pewnej chwili Anakin postąpił jeszcze krok, jakby zamierzał wypchnąć ją jeszcze dalej, ale przekonał się, że sam sobie nie poradzi.

(Reklama: )
