Sam nie miałem pojęcia, że Chewbacca zdołał ukryć w sierści jedno takie małe urządzenie. Dowiedziałem się dopiero później, po wielu godzinach, odkąd zabrano nas z pokładu statku. A jeżeli chodzi o drugą wątpliwość, naprawdę rozmawiasz z Ebrihimem. Kiedy cię kupowałem, wystawiono mi rachunek na dwieście pięćdziesiąt draliańskich koron. Jednak udało mi siew ostatniej chwili namówić twoich poprzednich właścicieli, aby obniżyli tę sumę o okrągłą setkę. Później jakoś zapomniałem o tym drobiazgu. Kiedy jednak przez nieuwagę podałem w zeznaniu podatkowym wyższą sumę jako podstawę do ubiegania się o ulgę podatkową, wykazałeś mój błąd i nawet oświadczyłeś, że jeżeli go nie skoryguję, ujawnisz całą prawdę i oddasz mnie w ręce organów ścigania. Nie pamiętasz? Całkiem poważnie zastanawiałem się wtedy, czy nie sprzedać cię za te kilka koron, które musiałem dopłacić tytułem podatku. Później wiele razy żałowałem, że tego nie zrobiłem. Czy uważasz to za wystarczający dowód, że rzeczywiście masz do czynienia z Ebrihimem?

(Reklama: )
